Ciężko jest znaleźć słoiki z dżemami i powidłami, żeby nie zawierały żadnych dodatków. Oczywiście znajdujemy takie, bo kupuję je. Kosztują bardzo dużo, jak za mały słoik tej dobroci. Jednak w tym roku postanowiłam sama spróbować zrobić przetwory z jabłek bez żadnych dodatków. Nikt u nas nie lubi słodkich dżemów i powideł, szczególnie dziecku nie chcemy takich dawać.

Kupiłam około 3 kg jabłek, obrałam je, pozbyłam się nasiennych gniazd i poszatkowałam w malakserze. Następnie wrzuciłam do dużego garnka, podlałam mniej więcej 250 ml wody i tak prażyły mi się jabłka na średniej mocy. Myślę, że ponad godzinę były w garnku. Co jakiś czas trzeba je przemieszać.

Done! Tyle.

Do wcześniej umytych i wyparzonych (gorących) słoików powkładałam (gorące) jabłka i pozakręcałam słoiki. Następnie odwróciłam je do góry dnem i tak stały sobie do ostygnięcia.

Najlepiej robić to przez ściereczkę. Myślę, że bez niej nawet może się to nie udać.

Chociaż chyba każda babcia ma żaroodporne ręce. Moja z całą pewnością! Zawsze dziwnie gorące rzeczy brała normalnie w dłonie 🤡.

Jestem w szoku, jak mało czasu mi to zajęło. Serio. Koszt bardzo niski, a udało mi się zrobić 10 słoików.

Uwielbiam takie proste przepisy.

Jak tylko wpadnę na jakiś nowy prosty pomysł to od razu się nim na blogu podzielę.

Enjoy! ♡

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *